rss search

Sylwester

line

sylwesterA więc dziś Nowy Rok. Za mną świetna zabawa… co prawda – po pierwsze jestem zmęczona, po drugie boli mnie głowa. Ale co najważniejsze – JESTEM ZARĘCZONA! Wczoraj – o północy – więc chyba właściwie dzisiaj – mój osobisty trener mi się oświadczył i… powiedziałam TAK:) No nie uwierzycie. Ta zimna, mówiąca zawsze to co myśli kobietka – zmienia się w ciepłą kluchę, która na widok swojego faceta rozpływa się dosłownie i w przenośni!!! Cóż za zmiana, jeszcze rok temu byłam singielką, a dziś cieszę się pierścionkiem zaręczynowym!;) Do ślubu to jeszcze daleka droga, choć coś tam już myślimy o dacie… hmmm… życie bywa przewrotne!:)